Życie jest cudem
Katarzyna Kuchowska

Komentarze blogera

Proboszcz na Lednicy ... (u: z Kujaw)

2013-05-12 19:39

Cukrowanie nie jest Ojcu Górze potrzebne.


Domyślam się!
Jest wystarczająco Słodki:)

mogę lepiej ocenić co tam jest

Ja nie oceniam. Spokojnie.
Od oceniania jest Pan Bóg!

Franciszek sam o sobie (u: Ewa K. Czaczkowska)

2013-05-12 19:36

„Ja po prostu uważam, że obecnie sprawą najważniejszą dla Kościoła nie jest łagodzenie czy znoszenie jakichś norm, ułatwianie tego czy tamtego, ale wychodzenie na ulice w poszukiwaniu ludzi, poznawanie ich po imieniu. I to nie tylko dlatego, że na tym polega misja Kościoła - na głoszeniu ewangelii - ale też ze względu na szkodę, jaką przynosi Kościołowi zaniedbywanie tego aspektu (...) Jeśli jakiś Kościół lokalny ograniczy się do zarządzania różnorodnymi zadaniami parafii i żyje zamknięty w swojej społeczności, dzieje się z nim to samo, co z pozostającym w zamknięciu człowiekiem; ulega fizycznej i umysłowej atrofii albo zaczyna niszczeć, jak zaryglowany pokój, w którym rozprzestrzenia się pleśń i wilgoć

Witam Pani Ewuniu!
Cudownie, że wybrała Pani ten cytat!
To sama esencja i cały Franciszek!
Otwarty jak nasz Jan Paweł albo jeszcze bardziej. Bo o ile Jan Paweł II przeżył piekło wojny i dwa totalitaryzmy, o tyle Papież Franciszek widział największą nędzę i brud współczesnego świata - bo nie ma większej nędzy jak argentyńskie fawele - nie byłam w Argentynie, ale mój kolega muzyk był dość długo i opowiadał. Stad Papież wnosi jeszcze dodatkowe doświadczenie i widzi rolę Kościoła w naprawianiu świata, który jest powszechny i dla wszystkich, a nie tylko dla elity. Dla elity jest stare wino. A Kościół ma być ciągle młody i świeży, nowy i otwarty. Jak Areopag:) Dla wszystkich.

Pani Ewuniu - nie czytałam jeszcze ani jednej z książek Franciszka
Widzę, że najlepsze przede mną:)

Romans z Franciszkiem zapowiada się więc obiecująco i wielce kusząco:)

Pozdrawiam serdecznie!
Niebiesko:)

Proboszcz na Lednicy ... (u: z Kujaw)

2013-05-12 19:29

Ale bym się tym nie przejmował.

Myślę, że On też się tym nie przejmuje!
Ojciec Góra nie jest proboszczem.

No i co z tego?

Robi więcej niż wszyscy Proboszczowie w Polsce razem wzięci.
I wszyscy Proboszczowie w Europie i na świecie.
Jest po prostu Proboszczem Proboszczów!

Natomiast to co robi jest fajne


To co robi, to jest to, co powinni robić właśnie wszyscy Proboszczowie, Rodzice i Nauczyciele. Zwyczajnie zachwyca młodzież Bogiem i Jego pięknem.
Opowiada Im o Bogu poprzez tradycję i kulturę. Sięga do początków. Do chrztu. Do naszej tradycji, kultury, religii i wiary. Do naszej Macierzy do naszych Praojców - do naszych korzeni, które wyrosły z tradycji i kultury ludu tych ziem. Przekłada wiarę na kulturę. Opowiada o naszej kulturze. Tylko tak można zrozumieć własne korzenie. To samo mówił Ojciec Święty Jan Paweł II.Prosił nas nawet o to, kiedy wołał: "Nie podcinajcie tych korzeni, z których wyrastamy..."

A słowo fajne nie ma żadnej wartości semantycznej i o ile jest dopuszczalne u nastolatków, którzy uczą się języka polskiego - na forum, które ma opowiadać o Bogu i jego sprawach - nie znaczy nic!

Profesor Miodek, Profesor Bralczyk -Karolak znakomici znawcy języka polskiego radzą, aby człowiek, który uważa się za inteligentnego i takie ma o sobie wyobrażenie - raczej to słowo wykreślił ze swojej mowy. Ono nic nie znaczy - jest zwyczajną "zapchajdziurą" - często niestety takimi zapchajdziurami są też wulgaryzmy, które nawet wykropkowane można spotkać prawie wszędzie - no, może poza Biblią!

Proboszcz na Lednicy ... (u: z Kujaw)

2013-05-12 15:54

Myślałam, że Proboszczem na Lednicy jest Ojciec Jan Góra
największy i najbardziej znany Proboszcz w Polsce, w Europie i na świecie.

Wniebowstąpienie Pańskie - kłopotliwe święto (u: pastor Paweł Bartosik)

2013-05-11 16:30

@~Rabarbar

Dzień dobry!

dobre cytaty mają znaczenie
– jak najbardziej.
Nie powiedziałam, że nie mają znaczenia, tylko, że to za mało na niebo.


A jak wygląda niebo to wiemy doskonale. Już dzieci pierwszokomunijne poznają rzeczywistość nieba na katechezie:
"Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało..."
Cudowne. Jak najpiękniejsza bajka.


„A skąd Pani wie, czym niebo zbudowane?
Ale gdybyśmy nawet to wiedzieli…”


Rzecz w tym, że wiemy.
Jest wiele przekazów.

Pierwszy to właśnie Biblia.

"Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1 Kor 2, 9) i wersy dalsze...
10 Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. 11 Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. 12 Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. 13 A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. 14 Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. 15 Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. 16 Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.


Drugi to Faustyna

"Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci. Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do Źródła wszelka chwała i cześć z uszczęśliwienia, i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga – Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego nigdy ani pojmą, ani zgłębią. To Źródło szczęścia jest niezmienne w istocie swojej, lecz zawsze nowe, tryskające uszczęśliwieniem wszelkiego stworzenia. Rozumiem teraz św. Pawła, który powiedział: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani weszło w serce człowieka, co Bóg nagotował tym, którzy Go miłują. – I dał mi Bóg poznać jedną jedyną rzecz, która ma w oczach Jego nieskończoną wartość, a tą jest miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość – i z jednym aktem czystej miłości Bożej nie może iść nic w porównanie. O, jakimi niepojętymi względami Bóg darzy duszę, która Go szczerze miłuje. O, szczęśliwa dusza, która się cieszy już tu na ziemi Jego szczególnymi względami, a nimi są dusze małe i pokorne"

(Dzienniczek, 777-778)




Trzeci to Jan Paweł II



1. Kiedy przeminie postać tego świata, ci, którzy przyjęli Boga w swym życiu i przynajmniej w chwili śmierci otwarli się szczerze na Jego miłość, będą mogli się cieszyć pełnią komunii z Bogiem, stanowiącą cel ludzkiej egzystencji.
Jak poucza Katechizm Kościoła Katolickiego, «to doskonałe życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia i miłości z Nią, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi, są nazwane 'niebem'. Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia» (n. 1024).
Pragniemy dzisiaj poznać bliżej biblijny sens słowa «niebo», by móc lepiej zrozumieć rzeczywistość, którą ono oznacza.
2. Gdy w języku biblijnym «niebo» występuje w połączeniu z «ziemią», oznacza część wszechświata. W opisie stworzenia Pismo Święte stwierdza: «Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię» (Rdz 1, 1).
W sensie metaforycznym niebo pojmowane jest jako mieszkanie Boga, który tym odróżnia się od ludzi (por. Ps 104 [103], 2 n.; 115 [113 B], 16; Iz 66, 1). Spogląda z wysokości niebios i osądza (por. Ps 113 [112], 4-9) oraz zstępuje, gdy człowiek Go przywołuje (por. Ps 18 [17], 7. 10; 144 [143], 5). Jednakże metafora biblijna daje jasno do zrozumienia, że Bóg nie utożsamia się z niebem, nie można też ograniczać Jego obecności do nieba (por. 1 Krl 8, 27); jest to prawda, chociaż w niektórych fragmentach Pierwszej Księgi Machabejskiej «Niebo» występuje po prostu jako imię Boga (3, 18. 19. 50. 60; 4, 24. 55).
Niebo przedstawiane jest jako transcendentne mieszkanie żywego Boga, a ponadto jako miejsce, do którego dzięki łasce mogą wstąpić również wierzący, co poświadcza w Starym Testamencie historia Henocha (por. Rdz 5, 24) oraz Eliasza (por. 2 Krl 2, 11). Niebo staje się zatem figurą życia w Bogu. W tym sensie Jezus mówi o «nagrodzie w niebie» (Mt 5, 12) i zachęca do «gromadzenia skarbów w niebie» (Mt 6, 20; por. 19, 21).
3. Nowy Testament pogłębia ideę nieba również w odniesieniu do tajemnicy Chrystusa. Aby ukazać, że ofiara Odkupiciela ma wartość doskonałą i ostateczną, List do Hebrajczyków stwierdza, iż Jezus «przeszedł przez niebiosa» (4, 14) i «wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej [świątyni], ale do samego nieba» (9, 24). Ponadto wierzący, jako umiłowani w sposób szczególny przez Ojca, zmartwychwstają wraz z Chrystusem i stają się obywatelami nieba. Warto posłuchać, co mówi na ten temat apostoł Paweł w słowach pełnych głębokiej treści: «Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni. Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich — w Chrystusie Jezusie, aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie» (Ef 2, 4-7). Stworzenia doświadczają ojcostwa Boga, bogatego w miłosierdzie, poprzez miłość Syna Bożego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, który jako Pan zasiada na niebiosach po prawicy Ojca.
4. Kiedy zatem po zakończeniu naszej ziemskiej drogi dostępujemy udziału w pełni życia z Ojcem, urzeczywistnia się to przez włączenie w misterium paschalne Chrystusa. Św. Paweł, posługując się przestrzennym obrazem, bardzo wyraziście ukazuje to nasze zmierzanie do Chrystusa w niebiosach przy końcu czasów: «Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!» (1 Tes 4, 17-18).
W kontekście Objawienia wiemy, że «niebo» lub «szczęśliwość», w której się znajdziemy, nie jest abstrakcją czy też fizycznym miejscem pośród obłoków, lecz żywą i osobistą więzią z Trójcą Świętą. Jest to spotkanie z Ojcem, które się urzeczywistnia w Chrystusie Zmartwychwstałym dzięki komunii Ducha Świętego.
(...)
Niebo jest bowiem miejscem, w którym Bóg na nas oczekuje. Niebo jest miejscem naszego ostatecznego powołania i przeznaczenia. Mamy w niebie spełnić swoje powołanie, swoje istnienie, obcując wiekuiście z Bogiem żywym, z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Taka jest prosta prawda o niebie, którą odczytujemy ze słów Modlitwy Pańskiej i z Ewangelii, a więc nie chodzi tu o jakieś miejsce szczególne w znaczeniu fizycznym, ale o przestrzeń duchową, przestrzeń obcowania z Bogiem, które jest naszym powołaniem i ostatecznym przeznaczeniem.


Audiencja generalna 21 lipca 1999

To te najważniejsze i najpiękniejsze obrazy, opisy i dowody na istnienie.


I jeszcze:
Te dwie opinie nie są ze sobą sprzeczne.

W treści nie, ale w założeniu - tak.

Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą (Mt. 24,35)


Cytat nie oznacza, że wszyscy ludzie przyjmą nauczanie Chrystusa.

Dlatego warto tak żyć, aby nie tylko cytować obficie Biblię, ale Biblią żyć -
jak mówił Roman Brandstaetter - "Biblio, Ojczyzno Moja..."

Pozdrawiam



Wniebowstąpienie Pańskie - kłopotliwe święto (u: pastor Paweł Bartosik)

2013-05-10 20:56

@~Rabarbar
Dobry wieczór!

Cytaty piękne - to fakt. Ale nie samymi cytatami niebo zbudowane.

Wcześniej czy później, panowanie to uznają wszyscy, bez wyjątku:


Teza wielce optymistyczna.

Ciekawe tylko jak to się ma do słów Księdza Tomasza Halika, które wypowiedział przy okazji IX Zjazdu Gnieźnieńskiego. Wygłosił wtedy wykład zatytułowany "Chrześcijanie - sól Europy?" W swoim referacie wyjaśniał, że "soli nie może być zbyt dużo", za to powinna być solą, czyli niezwietrzałą przyprawą, o pełni swoich ożywczych właściwości.

"Nie wiem, skąd wzięło się wyobrażenie, że chrześcijaństwo musi mieć wymiar masowy. Tak, chrześcijaństwo musi być zaproszeniem, propozycją dla wszystkich, a nie ezoterycznym klubem dla wąskiego kręgu wtajemniczonych. W Ewangelii jest wszak oczywiste, że Jezus był w sposób bardzo realistyczny świadomy tego, że nie wszyscy przyjmą Jego propozycje. Wiedział, że proponuje drogę stromą i niełatwą, na której wytrwają tylko nieliczni" - to Jego słowa.

Tajemnica Medjugorje (u: dk. Jacek Jan Pawłowicz)

2013-05-10 11:32

Młyny Kościoła wolno mielą

Cudownie!
Zapachniało świeżym chlebem!
Księże Jacku!
Jest Ksiądz cudownym Poetą:)
Uwielbiam czytać Księdza teksty:)
Dzięki za wycieczkę do Medjugorie - w realu nie byłam, ale dzięki temu poetyckiemu tekstowi byłam tam dziś po raz pierwszy wirtualnie.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego co najpiękniejsze na ten olśniewający blaskiem Bożego piękna dzień, który przed nami.

Wniebowstąpienie Pańskie - kłopotliwe święto (u: pastor Paweł Bartosik)

2013-05-10 11:25

Dzień dobry!
Witam serdecznie w cudownie wiosennym dniu!

Pięknie napisane! Sama esencja.
Również nie nasze sumienie jest Panem. Nie możemy odwołać się do swego sumienia jako ostatecznego Sędziego, autorytetu mówiąc: ale postąpiłem zgodnie ze swym przekonaniem. Nie oceniaj mnie za to. Nikt nie może mnie za to oceniać. Wniebowstąpienie przypomina wszystkim, że przed Kimś odpowiadamy.


Nie pomijałabym jednak roli sumienia. Mówił o tym święty Tomasz z Akwinu jak ważne jest sumienie i wychowywanie własnego sumienia. Podkreślał role i znaczenie sumienia również Ojciec Święty Jan Paweł II podczas wizyty w Skoczowie 22 maja 1995 roku: "Polska potrzebuje ludzi sumienia!"
Wniebowstąpienie przypomina wszystkim,
że przed Kimś odpowiadamy.


Tak. Myślę, że przede wszystkim odpowiadamy przed Bogiem, ale również przed narodem, najbliższymi, rodzina i przed samymi sobą - to również ważne i warto o tym pamiętać - a to właśnie jest sumienie.

Wczoraj mieliśmy Niedzielę Wniebowstąpienia Chrystusa.


Cudownie!
A u mnie wczoraj był czwartek i rocznica zakończenia wojny - podpisanie kapitulacji Niemiec było w nocy z 8/9 maja w Karlshorst na dzisiejszym Lichtenbergu, ale świętuje się 9 maja pod Bramą Reichstagu.

A niedziela Wniebowstąpienia będzie 12 maja - na dodatek jeszcze Uroczystości Stanisławowe i procesja z Wawelu na Skałkę i potem znowu powrót na Wawel. To będzie prawdziwe Wniebowstąpienie!

Ale w Gdańsku zawsze było inaczej niż w Krakowie - to dlatego, że bliżej morza i bliżej wielkiego świata.
Kraków to Galicja, z dala od świata:)
U nas jest tak jak Pan Bóg przykazał.
Niedziela jest zawsze w niedziele a nie w czwartek!
Dlatego u mnie nie jest to
kłopotliwe święto
- raczej cudowne!

Słodkości i radosnego, bajecznie kolorowego i pachnącego dnia dla Pastora i Wszystkich Innych Rozkosznych "Misiaczków"!

Wszystko jest z Synaju (u: Bella Szwarcman-Czarnota)

2013-05-08 10:21

@~z Kujaw
A św. Gotard ew. Gothard pojawił się

może z Niemiec?
Jest w Kłóbce, niedaleko Lubienia Kujawskiego kościół,

nie byłam, ale przy najbliższej bytności na Kujawach zajrzę do Niego!

Wszystko jest z Synaju (u: Bella Szwarcman-Czarnota)

2013-05-08 10:19

@Bella Szwarcman-Czarnota

Dzień dobry Pani Bellu!
A, to ma Pani Męża Artystę - cudownie:)
Ciesze się, że to Pani dostrzegła - tak, teatr to Dom Sztuki, można nawet powiedzieć sacrum- i trzeba pamiętać o zewnętrznej szacie - jest to tez szacunek dla aktorów i ich pracy.Niekoniecznie musi to być suknia z Paryża czy Mediolanu. Wystarczy czysta biała bluzka z dodatkami. I będzie równie elegancko jak na uroczystości w szkole. Podobnie zresztą jest z Domem Bożym.
Niekoniecznie trzeba zakładać kolię od Cartiera ale wytworny, skromny czysty strój obowiązuje. A już na pewne zakryte ramiona.

Dzień zapowiada się bajecznie wprost - pachnący świat, którym Bóg nas obdarował oszałamia jak wino - dla Pani całe naręcze słodkiego bzu, który obok mnie odurza zapachem.
Radosnego i pięknego dnia!

Chorwackie Lanciano - Ludbreg (u: dk. Jacek Jan Pawłowicz)

2013-05-07 19:01

Jednocześnie musimy pamiętać, że Cudem Eucharystycznym jest każda Msza św. oprawiana w naszych kościołach i kaplicach.

No właśnie!
To sama prawda i tylko prawda!
Piękne słowa. Pięknie napisane i piękne zdjęcia.
Nie byłam - ale po przeczytaniu czuję się tak jakbym tam była.
Pozdrawiam i serdeczności w ten bajecznie kolorowy i pachnący bzami dzień!

Wszystko jest z Synaju (u: Bella Szwarcman-Czarnota)

2013-05-07 18:56

@~z Kujaw
Rotund romańskich [starych samo przez się] – jest sporo więcej.

No, tak. Ale cieszyńska i wawelska najstarsze.
Ale proszę mi powiedzieć, skąd na Kujawach św. Prokop?
To chyba tak jak Adaukt na Wawelu?
Że Feliks na Wawelu to rozumiem...
Ale Adaukt?

Piękna ta rotunda na Kujawach!
Ale Gotharda nie widziałam:(

Wszystko jest z Synaju (u: Bella Szwarcman-Czarnota)

2013-05-07 18:51

@Bella Szwarcman-Czarnota

Dzień dobry!
Witam Panią bardzo serdecznie!
Tak, ma Pani rację. Ewangelicy są na Śląsku Cieszyńskim niezwykle aktywni. Tworzą społeczność żywą, bardzo zżytą. Są bardzo twórczy i otwarci. Kościół św. Trójcy, który odwiedził Ojciec Święty Jan Paweł II w Skoczowie, który w tym roku (teraz w maju obchodził będzie 150 lecie istnienia) to nie tylko miejsce modlitwy i spotkań ludzi, ale także znakomite centrum kultury w takiej społeczności - jakby nie było małomiasteczkowej. W maju - 25 tego miesiąca będzie koncertował Śląsk(tytuł koncertu "Sola scriptura") znakomity zespół Pieśni i Tańca, który założył pochodzący z tego rejonu Stanisław Hadyna. Śląsk - to obok Mazowsza jedna z najpiękniejszych wizytówek Polski. Objechali kule ziemską kilka razy. Koncertowali w Australii, w Stanach i Kanadzie, w Japonii u cesarza i u królowej angielskiej. Wszędzie budząc zachwyt i wzruszenie - zawłaszcza Polonii.

Taniec ludowy, folklor, wspaniałe kolorowe stroje ludowe, piękna muzyka, piękne tancerki i tancerze, perfekcyjne wykonanie - a mają w repertuarze oprócz tańców i pieśni śląskich tańce i pieśni innych regionów Polski: oberki, mazury, krakowiaki, kujawiaki, krzesane i polonez, czy polkę - która jest tańcem czeskim, ale nazwa nawiązuje do Polski:) Oraz wiele innych, których nie wymieniam, bo to nie wykład na temat tańca ludowego.

Oprócz muzyki i tańca tak wspaniałego prezentują barwne, fantazyjne stroje ludowe, haftowane ręcznie bluzki, zapaski, żaboty, które są ozdoba nie tylko kobiet ale i mężczyzn. Nawiasem mówiąc po występie u Królowej Elżbiety, zachwyconej strojami - koronczarki z Koniakowa i Istebnej (koło Wisły) otrzymały z dworu Windsorów zamówienie na kilka kompletów bielizny stołowej ręcznie wykonanej i haftowanej.

Bogactwo tego zakątka jest przeogromne. A to przecież tylko kawałek naszej ziemi polskiej. Każda taka mała Ojczyzna to nasza perły, które zachwycają często bardziej turystów z Niemiec, Rosji czy Anglii niż naszych Polaków, którzy snobują się na egzotyczne wyspy Bora Bora czy jakieś inne Seszele.. Tak, są też ładne, ale bez przesady - monotonia klimatu może zamęczyć nawet największego fana słońca.

Pani Bellu!
Przepraszam, ale się rozpisałam.
Ale o Cieszyńskim mogę nieskończenie.
Prawie jak Tuwim o "Kwiatach polskich”:)
Pozdrawiam Panią raz jeszcze bardzo serdecznie i bardzo się cieszę, że Pani również są bliskie te cudowne strony naszej pięknej Polski.

Ps. A ulica Wyższa brama przypomina mi Pragę. Może nie przepiękną Złotą uliczkę na Malej Stranie, ale klimat Pragi wyczuwa się w cieszyńskiej architekturze. No, Praga oczywiście piękniejsza - to zrozumiałe, ale nastrój podobny.

A skoro jesteśmy przy Wyższej Bramie, to na lewo od Wyższej bramy idąc w dół od rynku w stronę granicy na Olzie jest teatr, w którym Andrzej Wajda kręcił "Ziemię obiecaną" - sceny w teatrze - piękny, secesyjny - im. Adama Mickiewicza zaprojektowany przez znakomitych architektów wiedeńskich i taki też jest w środku - klimatem przypomina teatry wiedeńskie, chociaż wystrój nieco skromniejszy od Wiednia.

Pozornie tylko odbiegłam od tematu - przecież wszystko z Synaju - cała nasza kultura osadzona jest w Biblii i w dekalogu. I ta piękna kultura ludowa Śląska Cieszyńskiego też.

Pozdrawiam serdecznie.

Wszystko jest z Synaju (u: Bella Szwarcman-Czarnota)

2013-05-06 23:09


Pani Bellu jest Pani znakomita!

Cudownie Pani to odczytała.
Rzeczywiście. Dokładnie to rejony urokliwe miedzy Bielskiem a Cieszynem - tak zwany Śląsk Cieszyński. Odrębne Księstwo Cieszyńskie ze stolicą w Cieszynie. Do dzisiaj stoi zamek i baszta oraz stara rotunda romańska - jedyna zachowana oprócz tej wawelskiej św. Wacława i Adaukta. Według legendy w Cieszynie przyszli na świat trzej bracia Lech, Czech i Rus i właśnie stamtąd rozeszli się w świat i założyli trzy kraje i Państwa:)
Oczywiście to tylko legenda, ale studnia Trzech Braci stoi do dzisiaj!

Ziemia trudnej jedności - a ludzi zbratała historia, dramatyczne walki - wojny husyckie, potem walki o Zaolzie, II wojna światowa. Miasto było na szlaku bursztynowym i stąd takie z najdawniejszych czasów różne nacje i kultury.

Jest tam bardzo piękny Kościół barokowy, Muzeum Jana Sarkandra, w Górkach koło Brennej jest Muzeum Zofii Kossak, która po powrocie z Anglii zamieszkała w Skoczowie/Górkach.
Obok w Wiśle mieszka Adam Małysz - tam gdzie rzeka Wisła bierze początek i zlewają się dwa źródła Biała i czarna Wisełka.

Cudowne okolice - na wakacje, na wyprawy latem i zimą

Ludzie są życzliwi, niezwykle otwarci i serdeczni. Chociaż rejon ma bardzo burzliwą historię.
Skoczów to jedno z najstarszych miast w Polsce - prawa miejskie 1267 rok – 10 lat później po Krakowie:)

No i najważniejsza data: 22 maja 1995 rok – wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II – znał i lubił te okolice i z radością przyjechał. Przy dobrej pogodzie ze wzgórza, na którym celebrował liturgię w Skoczowie widać Tatry. Na wzgórzu teraz stoi Krzyż z Muchowca (Katowic) również jest to Krzyż Papieski wysoki, cudownie oświetlony wieczorem wygląda jak latarnia morska, która wskazuje drogę.

Kawałek dalej Żywiec i jezioro Żywieckie rewelacja do kajakowania, surfowania czy pływania i w ogóle znakomite na wakacje, A po drodze Wadowice Papieskie no i Kalwaria Zebrzydowska żeby było do kompletu. Przepiękny szlak:)

Sama radość, tradycja i historia i samo piękno!

Serdeczności na dobranoc!

Wszystko jest z Synaju (u: Bella Szwarcman-Czarnota)

2013-05-06 21:58

Dobry wieczór!

Witam Pani Bellu bardzo serdecznie!

mimo nieco odmiennej perspektywy

Myślę, że perspektywę mamy chyba podobną -wszyscy przecież zmierzamy do naszego cudownego Jeruzalem Wyzwolonego
Od wczesnego dzieciństwa fascynowały mnie inne kultury i religie - wychowałam się w małym urokliwym miasteczku, w którym mieszkali Żydzi, Ewangelicy i Katolicy. Polacy, Niemcy i Czesi.To fascynujące jak ludzie tak przecież do siebie często podobni jednocześnie potrafią się niezmiernie różnić - czyż to nie cudowny dowód na niezwykłość i bogactwo Stwórcy?

najważniejsza jest opinia gospodyni

To jasne. Gospodyni przecież decyduje - to oczywiste i zrozumiałe. Jak w domu i wszędzie gdzie jest Gospodyni czy Gospodarz.

Pozdrawiam raz jeszcze bardzo serdecznie!
No i ukłony dla Gospodyni:)

Lubię pobożność ludową (u: Dariusz Kowalczyk SJ)

2013-05-06 12:01

Dzień dobry!
Cieszę się, że przywołałaś ten tekst o pobożności ludowej.
Piękne słowa:

Niektórzy mówią, że ta cała pobożność ludowa jest dość płytka. Być może, ale nie zauważyłem, aby ci, co tak twierdzą, sami prezentowali jakąś ewangeliczną głębię. Osobiście cenię tego rodzaju pobożność. Jest ona autentyczna i mocno zakorzeniona w sercach ludzi. A poza tym stanowi dobry punkt wyjścia, aby zmierzać ku wierze bardziej dojrzałej. Podtrzymujmy zatem nasze pielgrzymki i odpusty.


Nie zapominajmy, że taka pobożność właśnie ukształtowała głęboka religijność Ojca Świętego Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego.
I to jest zrozumiałe - to co pisze Ojciec Dariusz.

Czy wiara ma być wiarą rozumu czy wiarą macicy

Odwieczne? Nigdy nie słyszałam takiego pytania?!

Nie bardzo Cie rozumiem, co chcesz przez to wyrazić?

Powiem Ci natomiast jak ja to rozumiem.
Tak wiara może być połączeniem rozumu i macicy (nie trzeba przepraszać - macica to cudownie skonstruowany, stworzony organ ciała kobiety czekający na przyjecie nowego życia, dla płodu jest jak najcudowniejszy pałac wyściełany atłasem i czeka na maleństwo...)
Ale w aspekcie historycznym macica - to matka.
Etymologia tego słowa to mać czyli staropolska matka - ta forma jako szczątkowa zachowała się tylko jeszcze w jedynym języku - górnołużyckim i egzystuje jako forma
Mać Boża
Matka Boża, Matka Boga
Stąd takie rozumienie jest jak najbardziej słuszne i zrozumiałe - jako powrót do macierzy, do wiary przodków, do pobożności ludowej.

W połączeniu z rozumem to cudowna mieszanka - istny koktajl Mołotowa - wstrząśnięty zmieszany i rozbije każdy beton!

Słodkości na dzień cały.
Pozdrawiam Ojca Dariusza i ukłony dla Rzymian - jak będzie Ojciec Blisko Ojca Franciszka proszę Mu się pokłonić nisko i podziękować za przypomnienie pobożności ludowej:)

PS.
A ta starsza kobiecina, która chciała hostię przykładać, to bardzo wierząca musiała być - hostia czyni cuda.
Ale czy można ją wynosić z Kościoła tego nie wiem. Może Ojciec Dariusz coś na ten temat powie, bo przecież na pewno wie doskonale jak to wygląda od strony teologicznej - i czy taka kobiecina, która chciała zabrać Pana Jezusa do domu popełnia świętokradztwo? Czy też większe świętokradztwo popełnia ten, który niemiłosiernie szydzi z Boga, Matki Bożej i Bliźnich?


Wszystko jest z Synaju (u: Bella Szwarcman-Czarnota)

2013-05-06 11:57

Księgę Kapłańską kończy ważne stwierdzenie, że wszystkie te przykazania nadał Wiekuisty poprzez Mojżesza ludowi Izraela na górze Synaj. To znaczy, że wszystko, co wydaje się dodane później, ma swoje źródło tam, na Synaju


Dzień dobry!
Piękne słowa Pani Bellu!
Też tak myślę. Tam jest początek Alfa i Omega.
Ukoronowaniem tego wydarzenia jest narodzenie Chrystusa Mesjasza.
I to jest cała nasza piękna historia dziejów.
Dziękuję Pani za ten rok wspólnie spędzony - po raz pierwszy spotkałam się z takimi dokładnymi komentarzami więc tym bardziej dziękuje.

Mówiąc słowami naszego cudownego Ojca Świętego Jana Pawła II -

Jest Pani moją Starszą Siostrą w wierze!

Może w tym roku zaprezentuje Pani jakieś teksty ze swojego czasopisma? Nie wszyscy czytają Midrasz.

Byłyby bardzo ciekawie - myślę.

Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę cudownego dnia w złoto-zielonych barwach, których soczystość aż kłuje w oczy.

Opodatkowany chleb (u: animus60)

2013-05-01 13:07


Buongiorno!
Dzień dobry!
bo piękno i prawda to jedno

O tak, to prawda - Bonum et pulchrum.
Dodałabym jeszcze dobro, aby był komplet i triada.
Dobro, prawda i piękno.


Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski'


to
wątpliwej urody sloganik?

Ależ Droga Panno!
Zdumiewasz mnie!?
Sloganik?
Ależ to tradycja. Sama tradycja i tylko tradycja...

Królowie polscy, zresztą nie tylko polscy tak się podpisywali.
A bywało i tak, że tytułów było kilkanaście.

Fałsz jest więc nieładny

To delikatnie powiedziane. Fałsz jest w ogóle nie do przyjęcia.

prawda, choćby była szara jak wróbelek.

ależ wróbelek bardzo pożyteczna ptaszyna.
"Ćwierkają" mi od rana:)

entuzjazmu nie chcę go zdmuchnąć,

Bez obawy - mojego nic nie zdmuchnie!

Maleńka - nie masz zresztą takiej mocy!


przydałoby mu się uporządkowanie

To raczej niemożliwe entuzjazm nie może być uporządkowany - przestałby być wtedy entuzjazmem, entuzjazm jest żywiołowy i spontaniczny.

Etymologicznie entuzjazm to zachwyt, radość, uniesienie (słowo w ogóle nie jest polskie tylko pochodzi z grecki enthousiasmós
i jest połączeniem dwu słów en-rodzajnik od) i theos (rzeczownik Bóg)
Również
Pozdrawiam majowo

"Maju, Maju, cóż zobaczymy dziś?..."


Znowu "areopagowałaś" nocą?
W nocy śpimy - jak Pan Bóg przykazał.
Niewyspany człowiek nie myśli. Albo myśli błędnie.
Mózg nie pracuje jak trzeba.
Na efekty nie trzeba długo czekać.

Opodatkowany chleb (u: animus60)

2013-04-30 21:56

@~Iza Rostworowska
Izo Droga miło Cię widzieć o wieczornej porze!
Nie był królem ani z Bożej łaski, ani z woli narodu, bo wybrała go Katarzyna.

No, ale ja nie mówiłam, że Go nie wybrała.
Miała w tym swój cel polityczny i prywatny i to wiemy przecież. Nikt tego nie neguje.
''Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski''

Tak się podpisywał.
Czyż nie pięknie?
Też bym tak chciała. Ale nie mam szans.
Mogę być najwyżej "śpiącą królewną" bo już późna pora.

Z Konstytucją 3 maja nie było tak pięknie- historia Polski domaga się rewizji, bo przez pokolenia karmiono nas jakobińskimi, a potem lewackimi mitami.


Izo Droga!
po tym cytacie chyba zacznę Ci mówić "per" Pani...
Cóż za język...

Nie do zniesienia Gwiazdko Ty Moja!

Z demokracją też nie jest pięknie, po prostu nigdy jej nie było, to też mit.


Lubię mity.
Ale tu akurat się zgadzam - prawdziwa demokracja była możliwa tylko w starożytnej Grecji na areopagu/agorze - praktycznie każdy, kto umiał mówić mógł zabrać głos.

Polecam bardzo prof. Guza, w każdym wykładzie- to najlepszy polski filozof, może nawet światowy.


Bardzo możliwe, ale to nie powód, abym Go słuchała zwłaszcza na dobranoc.
Już raz Go słyszałam. Mówił na temat Marcina Lutra. Wystarczy.

Dzięki za linki, zajrzę na pewno, ale dopiero po najdłuższym weekendzie nowoczesnej Europy!

Życzę Ci pięknego świętowania, bez względu na formę, miejsce i okoliczności.

Nie zapominaj też, ze jutro zaczyna się maj, a to wyjątkowo piękny miesiąc...

"Witaj Maj. Piękny Maj, dla Polaków błogi raj..."
albo
"Witaj Majowa Jutrzenko..."
Można jeszcze inaczej:
"Ave Maria..."

A teraz zamieniam sie w "śpiącą królewnę"...

Dziesięć tez na temat kary śmierci (u: pastor Paweł Bartosik)

2013-04-30 11:22

@Dirk Wagner
Dzień Dobry Panie Dirku!
Witam serdecznie również Autora a w Pana Osobie wszystkich znakomitych Rozmówców i Gości!

Panie Dirku!
Nie doceniałam Pana!
Jest Pan nie tylko Podróżnikiem, Badaczem kultur ale Prawdziwym Dżentelmenem (no, o trochę ostrym języku - ale to Pana słowa, ja tego nie powiedziałam...).
Panie Dirku!

Myślę, że w tym aspekcie poezji, o którym Pan mówi wszyscy jesteśmy trochę poetami. Jeśli Bóg jest Poetą? Tak. On jest Najlepszym i Największym Poetą a my wpatrujemy się w Niego - to jesteśmy poetami. Upodabniamy się do tego Poety Boskiego.
Jeden bardziej, jeden mniej - zależy od intensywności wpatrywania.

No, przyzna mi Pan w tym względzie rację, że Bóg jest Naj... pod każdym względem, więc Poetą też jest Największym i Najlepszym.

I Pan jest Poetą. Cudownym Poetą. Znakomitym Poetą wpatrzonym w Boga.
Ale z lekką nutką dekadencji i z domieszką melancholii, ze szczyptą pieprzu i odrobiną chilli:)

Tendencja sceptyczna Kościoła


że nie powiem o sceptycznej aureoli:)

Poetyckiego dnia dla Pana i Całego Grona Rozmówców !

Zabronić jednakże Kościół tejże kary nie może, bowiem postawiłby się ponad Objawieniem Bożym, które tę tzw. "karę miecza" przewiduje


"karę miecza"?
Poetyckie określenie, ale tego nie rozumiem...


O autorze bloga

Wszystko jest darem, życie jest darem. Wiara jest łaską i darem. Powstaliśmy z miłości i w miłość się obrócimy. Na końcu życia sądzeni będziemy z miłości


Tekstów: 2, komentarzy: 388

Nawigacja

Strona główna
Katarzyna Kuchowska - blog


e-mail/login:
hasło:
zapamiętaj


Załóż konto | Odzyskaj hasło


Najnowsze wpisy  

Ostatnio komentowane

Nowe komentarze blogera

Zobacz wszystkie...


Tagi
DOGMAT O NIEPOKALANYM POCZECIU  DOMINIKANIE  EUCHARYSTIA  JAN DUNS SZKOT  JAN PAWEŁ II  KATOLICKI UNIWERSYTET LUBELSKI  NIEPKALANA  OJCIEC MIECZYSŁAW ALBERT MARIA KRĄPIEC  OJCIEC ŚWIĘTY JAN PAWEŁ II  SCOTYZM 

Więcej...


 

O nas | Kontakt | Regulamin serwisu | Polityka plików cookies| Fundacja Areopag XXI (c) 2010 - 2014