Dobry znak w Kościele. Poznańskim, a może nie tylko...

Dobry znak w Kościele. Poznańskim, a może nie tylko...


Przykład poznańskiej parafii świętego Jana Jerozolimskiego pokazuje, jak można sporne kwestie finansowe z władzą publiczną załatwiać i o nich mówić. To dobry znak. Znakomita wiadomość nie tylko dla kościoła Poznańskiego. Oby inne diecezję wziął sobie do serca ten przykład.

To było wczoraj. Przeczytałem artykuł redaktora Żytnickiego z poznańskiej Gazety Wyborczej. Artykuł, w którym dziennikarz szczegółowo opisuje ugodę między Kościołem, a wojewodą wielkopolskim w sprawie gruntów należących do jednej z poznańskich parafii. Ugodę na 72 miliony zł (http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,21331843,za-ugode-z-kosciolem-nalezy-docenic-wojewode-hoffmanna-komentarz.html#BoxLokPozLink).

Dziennikarz chwali i Kościół i wojewodę, za to, że porozumieli się w sprawie, którą Kościół miał wygraną i że w ten sposób zaoszczędzili Skarbowi Państwa 12 milionów zł. Samo to mnie zaintrygowało. A potem jeszcze bardziej zaintrygowała mnie informacja, że po tej ugodzie, w poznańskiej kurii odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiciele Kościoła bez pośpiechu i szczegółowo tłumaczyli dziennikarzom zawiłości tego porozumienia. Niesamowite – pomyślałem sobie.

A potem zdziwiłem się jeszcze bardziej. Bo zajrzałem na stronę internetową Archidiecezji Poznańskiej i tam znalazłem nie tylko obszerne wyjaśnienia całego sporu, ale też szczegółowe wskazanie, na co Archidiecezja Poznańska zamierza wydać te pieniądze. I przyznam szczerze – osłupiałem! (http://www.archpoznan.pl/content/view/4274/107/).

Dlaczego? Bo myślałem, że nigdy się nie doczekam sytuacji, w której przedstawiciele Kościoła hierarchicznego będą spokojnie i transparentnie prezentować swoje kwestie finansowe. Że na oczach opinii publicznej nie tylko zawrą porozumienie, ale jeszcze szczegółowo wyjaśniają, na co uzyskane środki przekażę. I zrobią to tak, że zostaną pochwalenie nawet przez Gazetę Wyborczą.

Czyli jednak można! Przykład poznańskiej parafii świętego Jana Jerozolimskiego pokazuje, jak można sporne kwestie finansowe z władzą publiczną załatwiać i o nich mówić. To dobry znak. Znakomita wiadomość nie tylko dla kościoła Poznańskiego. Oby inne diecezję wziął sobie do serca ten przykład.