9 kardynałów dołącza do gry

9 kardynałów dołącza do gry


Dziewięciu kardynałów poparło papieża Franciszka. To przesłanie jest skierowane nie do wiernych (bo oni i tak nie wiedzą, o co chodzi) i nie do Ojca Świętego - bo kardynał Marx czy kardynał Maradiaga nigdy nie odnosili się krytycznie do obecnego nauczania. Słowa poparcia zostały skierowane do Kurii Rzymskiej i do innych duchownych.

Plakaty “Ej, Franek” na ulicach Rzymu i fałszywy l’Osservatore Romano były skierowane też do tych samych odbiorców. Mówiły one: nie boimy się, jesteśmy silni, niech papież wie, co o nim myślimy. W pewnym sensie taką rolę odegrał też list czterech kardynałów. I dlatego, jako gorący zwolennik Ojca Świętego Franciszka, oceniam te akcje pozytywnie. Bo właśnie one są również przejawem większej wolności - także w wyrażaniu poglądów przeciwnych papieżowi. (Negatywną rzeczą jest brak odwagi i złożenia autorskiego podpisu pod plakatem lub tekstem w podrobionej gazecie - ale to zwykła rzecz dla klerykalnie myślących osób). Natomiast z dużą rezerwą trzeba traktować poparcie kardynałów. Niezrozumiałe jest ono, bo to właśnie organ doradzający Ojcu Świętemu. Więc K9 mówi: “dobrze doradzamy i dobrze robi papież”.

Jedyne sensowne wytłumaczenie takiego komunikatu jest to, że doradcy papieża chcą wejść do gry. Chcą dać znać: jest też grono wysoko postawionych w Kościele, które popiera papieża. W zasadzie jest to też usprawiedliwiona postawa, bo nie można ignorować wrogości, która występuje wobec Franciszka, która w dużej mierze ma swe źródło w zaangażowaniu Ojca Świętego w “opcję na rzecz ubogich” - również przez codziennny przykład skromności i pokory. Trzeba zauważyć, że podczas tego pontyfikatu po raz pierwszy wysoko postawieni duchowni tak otwarcie krytykują papieża. On z kolei otwarcie mówił o rzeczach dla nich nieprzyjemnych - takich jak podążanie za karierą lub pieniędzmi. I stosował również do nich twardą mowę ewangelii. Dlatego też to niezadowoleni duchowni są jeśli nie autorami, to inspiratowarami ostatniej krytyki Franciszka. I to im kardynałowie mówią: skorzystajcie ze sposobności, by siedzieć cicho!