Marie von Ebner-Eschenbach. Ocenzurowane aforyzmy


 

 

 

 

W serii „Biblioteczka aforystów” PIW w wydaniu „Aforyzmów” Marii von Ebner-Eschenbach z 1974 roku (w przekładzie i opracowaniu Mariana Dobrosielskiego) znalazła się we wstępie tajemnicza uwaga: Zaprezentowane w tym tomiku aforyzmy – to prawie wszystkie, jakie Eschenbach stworzyła. Dlaczego „prawie”? Co przeszkodziło wydać niewielki zbiór znakomitej autorki w całości? Naprawdę znakomitej, bo ta tradycyjna powieściopisarka o aparycji grzecznej panienki okazała w aforystyce bystrość sądu i zwięzłość języka bliską czołowym klasykom gatunku. Dlaczego zbiór skrócono? Tłumacz wyjaśnia: Opuściłem nieliczne ckliwe czy sentymentalne i takie, których urok polega na ich nieprzetłumaczalności.

Ale to nieprawda! Wydanie PIW było wyborem, pomijało bez wyjaśnienia prawie połowę dorobku autorki i zaprezentowało jej myśli w porządku odmiennym od oryginalnego. „Prawie wszystkie” aforyzmy to zaledwie 380 (a właściwie 378, bo jeden się omyłkowo powtarza, a jeden podzielono na dwa). Z tego część to powiedzenia nie występujące w wydaniu niemieckim, zapewne wyjęte z innych książek autorki. Tymczasem, gdy Maria von Ebner-Eschenbach za swego życia (1830-1916) wydawała poszerzane kolejno „Aphorismen” (1880, 1884, 1890, 1893), ostatnie z tych wydań zawierało 500 myśli plus motto. W wydaniu jej dzieł w 1921 dodano 82 aforyzmy rozproszone. Następne 92 zebrano i wydano dopiero w 1974. Nowsze wydania niemieckie uwzględniają więc 675 pozycji.

Poniżej podaję przekład aforyzmów brakujących, podzielony na trzy sekcje. Pierwsza zawiera 192 aforyzmy brakujące w wydaniu PIW względem wydania oryginalnego z 1893 roku, druga analogicznie 45 z dodatku z 1921 i trzecia – dodatek z 1974 roku (92). Nawet te przebrane myśli tworzą interesującą kolekcję.

Zapytać jeszcze można, czy dezynwoltura tłumacza stanowiła jedyną przyczynę skrótów w wydaniu polskim? Austriacka pisarka była religijna, a wobec problemów społecznych wcale nie zajmowała stanowiska bliskiego lewicy. Może niektóre aforyzmy brakujące względem wydań niemieckich nie spodobała się socjalistycznej cenzurze?

Jest to oczywiście wycinek problemu daleko szerszego. Nadal przecież powszechnie używa się książek wydanych za PRL. W dziedzinie literatury polskiej autorzy i ich spadkobiercy mogli wydać potem wersje pełne. W dziedzinie przekładów mało o tym słychać. Ocenzurowanie wyboru jeszcze trudniejsze jest do wykrycia. A przecież cenzura cięła wszystko, od dramatów klasyków greckich, gdy krytycznie oceniały spędzanie płodu, po wątki chrześcijańskie w „Winnetou”...

(Fronda 2005 nr 36, s. 286-311)

 

 

AFORYZMY

 

W pięknie widzialnym zawsze zachwyca nas to, co niewidzialne.

Nikt jeszcze nie dokonał rzeczy zwyczajnej, jeśli nie pragnął dokonać nadzwyczajnej.

Pycha jest wadą plebejską.

Najbardziej pobłaża się temu, w kogo się zwątpiło.

Stać się starym, znaczy stać się przenikliwym.

Chłodno myślący niczego nie wyszydza tak zaciekle, jak szlachetności, do której czuje się niezdolny.

Nieśmiała głupota i wstydliwa bieda uchodzą u Boga za święte.

Dobroduszność nikczemnych przypomina błędny ognik. Zaufasz jego błyszczącemu blaskowi, a na pewno zawiedzie cię w bagno.

Małżeństwa są zawierane w niebie, ale żeby się udały, tego się tam nie zapewnia.

Jednym z najrzadszych szczęśliwych trafów, jaki się nam może przydarzyć, jest sposobność do dobrze ukierunkowanego dobrodziejstwa.

Biedny nigdy nie traktuje wspaniałomyślności bogatego jako cnoty.

Jeśli ktoś potrafi robić rzecz, której zwykli ludzie nie umieją, pocieszają się tym, że z pewnością nie umie on niczego z tego, co umieją oni.

Zawsze powinniśmy przebaczać, żałującemu ze względu na niego, nie żałującemu ze względu na nas samych.

Motywem dobrego czynu jest nieraz nic innego, jak odczuta w porę skrucha.

To, co uważasz za konieczne, jest tym, czego chcesz.

Wiek uszlachetnia albo powoduje skostnienie.

Natura jest prawdą, sztuka najwyższą prawdą.

Zbyt późne zaspokojenie pragnienia już nie orzeźwia. Łaknąca dusza pochłania je tak, jak rozpalone żelazo kroplę wody.

Głupcy już wiedzą to, czego rozpaczliwie poszukuje mądry.

Tylko to, co dla teraźniejszości jest za dobre, ledwo wystarcza dla przyszłości.

Umysł jest oparciem tymczasowym, dobroć - stałym.

Od słynnego zwycięstwa żółwia nad zającem żółw uważa się za szybkobiegacza.

Trudno poprzestawać na małym, a jeszcze trudniej na wielkim.

Jeśli długo idziesz uczęszczaną drogą, w końcu idziesz nią sam.

Wszystko będzie nam zwrócone, chociaż nie przez tych, którym pożyczyliśmy.

Istnieje piękna forma udawania, zwycięstwo nad sobą, i piękna forma egoizmu – miłość.

Nieudolne zrzędzenie, któremu towarzyszy bezczynność, stanowi karykaturę rezygnacji.

Rodzicom najtrudniej wybaczyć dzieciom te błędy, których je sami nauczyli.

Gdy szlachetny człowiek stara się naprawić popełnioną niesprawiedliwość, dobroć jego serca ujawnia się najczyściej i najpiękniej.

Co durniowi po rozumnym? Ważną osobą jest dla niego inny dureń, który go dowartościowuje.

Gdzie zaczyna się próżność, kończy się rozsądek.

Nawet takimi, jakimi jesteśmy najczęściej, nie jesteśmy zawsze.

Dwie całkiem różne zalety mogą długo i zaciekle się zwalczać, aż do chwili, w której poznają, że są siostrami.

Zdarzają się sytuacje, w których nie wolno wierzyć ludziom skądinąd całkiem wiarygodnym. Na przykład hojnemu, gdy mówi o swych wydatkach, albo skąpemu, gdy mówi o wpływach.

Myśl o przemijalności wszystkich rzeczy ziemskich jest źródłem nieustannego cierpienia, ale też nieustannego pocieszenia.

Ludzie, którzy gonią za coraz większym bogactwem, żałując sobie czasu na korzystanie z niego, są jak głodni, którzy ciągle gotują, ale nie zasiadają do stołu.

„Podążać za myślą” to bardzo trafne określenie. Gonimy za nią, chwytamy ją, wymyka się nam i pogoń zaczyna się od nowa. Zwycięstwo należy w końcu do silniejszego. Jeśli jest nim myśl, nie daje nam spokoju, wciąż się wynurza, drażni, dręczy, drwi z naszej nieudolności przy chwytaniu jej. Jeśli natomiast siła naszego umysłu zdolna jest ją opanować, wtedy z zaciętych zapasów wynika uszczęśliwiająca, nieodparta więź na śmierć i życie, a pochodzące z niej potomstwo podbija świat.

Moralność uszlachetnia obyczaje, a obyczaje – moralność.

Także przyjmowania nowego szczęścia trzeba się nauczyć..

Autorzy, których plagiatują, nie powinni się skarżyć, lecz cieszyć. Las, z którego nie kradną drewna, nic nie jest wart.

Gdy ludzie prymitywni starają się ukryć przed nami tajemnicę, dowiadujemy się jej oczywiście, choćbyśmy mało mieli na to ochotę.

Kto przy dzieciach drwi lub kłamie, popełnia zbrodnię godną kary śmierci.

Mało zapalczywości, dużo serdecznego ciepła, rozum, wdzięk, naturalna ogłada, szacunek dla powagi, poczucie humoru – to składa się na bycie miłym.

Sprzeczność z prawem natury to tylko rzadko się zdarzające zadziałanie innego prawa natury.

Myśl nie może się przebudzić nie budząc innych.

Najbardziej nieznośni obłudnicy to ci, którzy każdą odczutą przyjemność z poczucia obowiązku niosą do chrztu.

„Pospolicie przyjęte” znaczy przyjęte przez pospolitych, a nierzadko również – nie do strawienia przez niepospolitych.

W ciągu życia wszystko traci swój urok i swoje złe strony; jednego tylko nie przestajemy się lękać – nieznanego.

Mąż, któremu żona wykaże, że się myli, zaraz zaczyna ją przekrzykiwać – chce i może dowieść, że zawsze musi śpiewać pierwszym głosem, choćby fałszywie.

Słabeusz gotów jest wyprzeć się nawet swoich zalet, jeżeli mogą wzbudzić sprzeciw.

W przypadku konfliktu obowiązków, wybierz ten, który trudniej wypełnić.

Pobudzająca książka – posiłek, który wzmaga głód.

Rozum i serce bardzo dobrze się zgadzają. Często jedno wchodzi tak dokładnie na miejsce drugiego, że trudno rozstrzygnąć, które z dwóch zadziałało.

W obliczu naszych złych cech możliwa jest tylko albo ciągła walka, albo haniebny pokój.

Chwała temu, co kocha tylko to, co mu wolno, i nienawidzi, co powinien.

Wielkich się podziwia, z subtelnymi miło przestawać.

Szanujcie oczywistości! Są one mądrością przez wieki nagromadzoną.

Pokora to niepodatność na zranienie.

Nie móc dokonać tego, co inni – rzecz do zaakceptowania. Już nie móc dokonać tego, do czego byłeś zdolny – rzecz rozpaczliwa.

Jakaż różnica między tym, jak się robi, a tym, jak się zrobi!

W każdej wielkiej radości obecna jest wdzięczność.

Ludzie, u których rozum i uczucie sobie dorównują, późno dochodzą do dojrzałości.

Gdyby myśli ludzi można było odczytać na ich czołach, nie byłoby życia towarzyskiego, a więzi rodzinne by się rozpadły.

Nuda panująca w książce wychodzi jej nieraz na dobre; krytyk wznoszący już miecz do ciosu zasypia, zanim uderzy.

Z zalet wrodzonych nie ma co być dumnym.

Wartość ludzi i rzeczy można ocenić dopiero wtedy, gdy się zestarzeją.

Życzliwy nie boi się nieżyczliwości.

Mało byśmy się trudzili, gdybyśmy nigdy nie podejmowali trudów zbędnych.

Nie tylko każdy Odyseusz znajduje swego Homera, również każdy Mahomet swoją Chadżidżę.

O radościach, które przeżyliśmy lub mamy nadzieję przeżyć, myślimy zawsze jako o niezmąconych.

I poeta, grafoman piszą krwią serdeczną, ale chodzi o jakość tego płynu.

Im dalej sięga nasza wiedza o Bogu, tym dalej Bóg się od nas oddala.

Wielkiemu poecie nie można brać za złe wysokiego mniemania o sobie. Temu, kto ze swego ducha stwarza ludzi, nie można odmawiać pewnego podobieństwa do Boga.

Skoro tylko moda się upowszechni, staje się przestarzała.

Przyroda bywa rozrzutna; nawet to, co z pozoru niepotrzebne koniec końców w niej się rodzi.

Najmniejszy błąd, którego się ktoś wyzbędzie pod naszym wpływem, daje mu w naszych oczach większą wartość, niż największe zalety, które zyskał bez naszego udziału.

Kto przedkłada przyjemność życia nad dobra idealne, jest jak właściciel pałacu, który urządza się w czeladnej, a sale reprezentacyjne zostawia puste.

W ciągu życia zużywają się tak nasze wady jak zalety.

Gdybym nie musiał kazać, to bym się nie umartwiał, rzekł ksiądz weredyk.

Nigdy nie nadejdzie chwila, w której bałwan przestałby uważać, że mądry zdolny jest powiedzieć nonsens lub zrobić głupstwo.

Co warta sława, skoro pośmiertnej dożyć nie można?

Iluż beztalenciom wolno mówić o dziełach utalentowanych, że wykonaliby je lepiej.

Nawet jeśli nie dajemy wiary pochlebstwu, pochlebca nas jednak pozyskuje. Odczuwamy bowiem pewną wdzięczność wobec tego, który zadaje sobie trud, by miło nas okłamywać.

Miłość bliźniego obcuje z tysiącami dusz, egoizm z jedną, i to żałosną.

Późne radości są najpiękniejsze, stoją między mijającą tęsknotą a nadchodzącym pokojem.

Małe różnice bywają nieraz przyczyną wielkich sporów.

Beznadziejna miłość czyni mężczyznę żałosnym, a kobietę godną pożałowania.

Wszystkie rozczarowania są niewielkie w porównaniu z tymi, które sami przeżywamy.

Biada kobiecie, która w potrzebie jest niemęska.

Arogancja, jakiej doświadczyli ludzie szlachetni, przemienia się w uprzejmość, jaką świadczą.

Kto jest jasnowidzem, nie musi obserwować.

Rozsądnie byłoby uznać wroga naszych kaprysów za przyjaciela.

Nawet najszlachetniejszy człowiek nie jest w stanie w pełni docenić czynu, którego sam w żadnym przypadku dokonać nie potrafiłby.

Nasza duma z posiadania jakiejś dobrej cechy doznaje dotkliwego ciosu, gdy widzimy, jak dumni są inni z nieposiadania tejże dobrej cechy.

Najbardziej zrównuje uprzejmość, znosi ona wszystkie różnice stanu.

Gdyby każdy zechciał pomagać innym, wszyscy by otrzymywali pomoc.

Póki się potrafi cierpieć, jest się młodym z usposobienia.

W wielkim świecie nic tak się nie podoba, jak obojętność na podobanie się mu.

Spokój jest miłą formą pewności siebie.

Pojmowanie – umysłowe zetknięcie. Ujmowanie – umysłowe przyswojenie.

Gdy kobieta nauczyła się czytać, pojawiła się na świecie kwestia kobieca.

Przy przebywaniu z umiłowanymi osobami oddzielenie się od nich równie trudno sobie wyobrazić, jak śmierć.

Rzecz wynalezioną można udoskonalać, stworzoną tylko imitować.

Nikt nie jest tak gorliwy w zbieraniu nowych wrażeń, jak ten, kto nie umie przetrawić starych.

Zmiana, jaka z upływem życia zachodzi w naszych cechach wrodzonych, wygląda nieraz jak przemiana charakteru.

Zwyczaj, na którego obronę nie możemy przytoczyć żadnego innego argumentu oprócz powszechności, już jest osądzony.

Mali wytwarzają, wielki stwarza.

Przypomnij sobie to, co zapomniane – wtedy otworzą się przed tobą światy.

Wszelka władza ziemska polega na przemocy.

Egoizm szczęśliwych jest lekkomyślny, nieświadomy  siebie. Egoizm nieszczęśliwych jest zajadły, zgorzkniały i przekonany o własnej racji.

Skoro w końcu wszystko sprowadza się do wiary, musimy przyznać każdemu prawo do wierzenia raczej w to, co sam uważa za słuszne, niż w to, co inni za takie uważają.

Gdzie brakuje smaku, zawsze znajdzie się też trochę wulgarności.

We własnym interesie należy być w pewnym stopniu bezinteresownym.

Względy okazywane nam w świecie są najczęściej bliżej związane z naszymi roszczeniami niż z zasługami.

Kto pragnie władzy, musi pragnąć walki. Kto pragnie pożytku, też musi pragnąć walki – ale o pokój.

Ogień oczyszcza, przykryty żar wypala.

Masz jedną dobrą myśl, pożyczą ci dwadzieścia.

Istnieją ludzie w stylu eklektycznym, wiele udanych szczegółów, ale całość nieciekawa.

Ludzie staroświeccy są zarazem nowocześni, ale wczorajsi nie są dzisiejsi.

Grubiaństwo dowodzi nieporadności umysłowej.

Nie możemy się nigdy nadziwić, jak ważne są dla innych ich własne sprawy.

Kiepska to krytyka, jeśli potrafi osądzić dzieło sztuki tylko wtedy, gdy zna okoliczności jego powstania.

Temu, kto nam wyświadcza dobro, nigdy nie jesteśmy tak wdzięczni, jak temu, kto mógłby nam zrobić coś złego, ale tego zaniechał.

Z władzy płynie siła, z miłości – moc.

Artysta powinien naśladować samiczkę, która przestaje się troszczyć o pisklęta, gdy odlecą.

Pokój mieć możesz tylko wtedy, gdy go dajesz.

Wobec nawału pospolitości trudno nie popaść w poczucie wyższości.

Jedyne niekwestionowane w świecie uznanie przyznawane kobiecie, to refleks zaszczytów jej męża.

Wielkie chwile, tak dobre jak złe, to te, w których robiliśmy rzeczy, których by się po nas nigdy nie spodziewano.

Gdy przestają śpiewać słowiki, zaczynają terkotać świerszcze.

Dowcipniś jest żebrakiem w królestwie ducha, żyje z jałmużny, którą ciska mu los – z pomysłów.

Chwiejnych poręczy chwytamy się dwakroć mocniej.

Najspokojniejsza miłość to miłość do dobra.

Przy geniuszu wystarczy pozwolić mu działać, przy talencie trzeba wytężyć siły.

Łatwiej zły zrealizuje dobry zamysł, niż ktoś dobry – zły.

Los może nas kuć słabiej lub silniej; zależy z jakiego jesteśmy materiału.

Zadaniem pokoleń poetów nie jest nic innego jak utrzymanie zmysłów w gotowości.

Jakiż pisarz śmiałby rzec, że myśl o płytkości gros czytelników jest dla niego zawsze przykra, a nigdy mimochodem pocieszająca?

Miejsce bezstronnych znajduje się na ziemi między krzesłami, ale w niebie zasiądą po prawicy Bożej.

Nikt nie wie, co w nim drzemie i wyjdzie na światło dzienne, gdy sytuacja go przerośnie.

Wstydź się przed sobą, to początek wszelkiej doskonałości.

Literaturę uprawia się dzisiaj najczęściej jako rękodzieło.

Namaszczonego mądrością nie wolno podgrzewać, bo będzie kapało.

Nie można wejść w posiadanie dóbr niezbywalnych, nie postradawszy czegoś z poczucia prawa.

Skrucha u słabych prowadzi do zwątpienia, u silnych do świętości.

Im  ktoś mniej wykształcony, tym szybciej znajduje wymówkę.

Najbardziej szalone ofiary podjęte bez najmniejszej potrzeby są jednak bliższe absolutnej mądrości niż najmędrsze działanie w imię tak zwanej usprawiedliwionej troski o siebie.

„Rozsądek kształtuje się najczęściej kosztem uczucia”. O nie, ale istnieje więcej uzdolnionych głów niż uzdolnionych serc.

Pracownik powinien wykonać swoje obowiązki, a pracodawca więcej.

U Hotentotów nawet Napoleon nie jest słynny.

Czy narzędzie najpierw zawiodło, czy ręka, to wprawdzie całkiem co innego, ale na jedno wychodzi.

Życie wychowuje ludzi wielkich, a małych puszcza wolno.

Wdowi grosz jest przez Kościół z wdzięcznością kwitowany. Jeśli chcesz to samo otrzymać w świątyni sztuki, musisz być Krezusem i przynieść wszystkie majętności.

Bezmyślna wesołość – morda w humorze.

Nie uważa się przecież, ze każdy, kto jest w stanie zapisać swój pogląd na dzieło sztuki, już jest krytykiem.

Znać człowieka to znaczy albo go kochać, albo się nad nim litować.

Rany zadane naszej próżności są w połowie uleczone, jeśli się nam uda je ukryć.

Ciesz się, jeśli każdy chwalący ciebie tylko jednego uczyni zazdrosnym.

Co złośliwie krytykujesz, to straciłeś.

Dobre wychowanie winne jest temu, że grubiaństwo tak dobrze radzi sobie w świecie.

Gdybyście wiedzieli, że solidarnie odpowiecie za każdą popełnioną niesprawiedliwość, nie byłoby wam do śmiechu.

Niejeden ma serce twarde jak żelazo, a kręgosłup miękki jak błoto.

Opinią publiczną pogardzają i najszlachetniejsi, i najniżej upadli.

Co się działo, jak świat światem, nie musi z tego powodu dziać się do końca świata.

Szczerość, prostota i skromność to także cnoty boskie.

Ignorant nic nie wie, partyjny nie chce nic wiedzieć.

Bezpretensjonalność to błogosławieństwo.

Biedny dobroczyńca może się nieraz czuć bogaty, skąpy bogacz nigdy.

Chlubą ludzi małych jest sukces.

Powstały osobne zawody pośredników w sprawach, które tylko bezpośredni kontakt czyni żywymi.

Kto jest całkiem wolny od uprzedzeń, musi być do nich uprzedzony.

„Vornehmen” oznacza etymologicznie branie przed innymi – a zarazem szlachetną wyższość.

Bohater – najświętsza powaga natury; bohaterka – żart natury.

Obojętność i pogarda dla człowieka mogą w zestawieniu ze współczuciem i miłością bliźniego przybierać pozę intelektualnej wyższości.

Wiele możemy spełnić ze względu na innych, ale obowiązek wypełniamy zawsze ze względu na nas samych.

Gdy odpalono fajerwerk, nikt nie patrzy na gwiaździste niebo.

Czego nie powierzylibyśmy najlepszemu przyjacielowi, wykrzykujemy przed publicznością.

Głównym celem pracy nad sobą jest zniszczenie w sobie próżności – bez której nigdy byśmy nad sobą nie chcieli pracować.

Umiejętność rządzenia często pokrywa brak innych.

Wierność jest czymś tak świętym, że konsekruje nawet nieprawe związki.

Zanim się zdecydujesz na samotność, zastanów się, czy jesteś dla samego siebie odpowiednim towarzystwem.

Panujemy nad swoimi dobrymi skłonnościami, a złe wodzą nas za nos.

Każdy ma klapki na oczach – pytanie, jak daleko od nich.

Najdalej posuwają się w bezwzględności ci, którzy żądają od życia tylko tego, by przebiegało zgodnie z ich życzeniami.

Nie możemy z wiekiem dojść do niczego piękniejszego niż do łagodnego i skromnego kwietyzmu.

Nic dotkliwszego, niż cenić tego, który nas nie ceni.

Co słowo znaczyło, dowiadujesz się ze sprzeciwu, jakie wywołało.

Coś stoi ponad naszą radosną myślą twórczą, co jest subtelniejsze i bardziej od niej przenikliwe. Przygląda się jej powstawaniu, czuwa nad nią, porządkuje ją i hamuje, gdy tka obrazy, łagodzi często kolory, oraz dyscyplinuje ją, gdy dochodzi do konkluzji. Ukształtowanie tego czegoś zależy od naszych najszlachetniejszych uzdolnień. Samo w sobie nie jest ono twórcze, ale gdzie go brak, nic trwałego powstać nie może; jest to pewna siła moralna, bez której nasz duch wytwarza tylko schematy; jest uzdolnieniem do uzdolnienia, jego oparciem, okiem, sędzią – jest to sumienie artystyczne.

Duma nie zawsze jest na miejscu, ale chciwość jest zawsze nie na miejscu.

Wzdrygamy się przed cierpieniem, ale któż nie chciałby rzec, że cierpiał?

Na ile nasze życie było bogate w odpowiednio wykorzystane okazje do spotkania wybitnych ludzi, na tyle w ogóle było bogate.

U celu swych pragnień odczujesz brak jednego: wędrówki do celu.

*

Zaufanie uszczęśliwia tego, który je odczuwa, i tego, który je daje.

Istnieje nie tylko charakter narodowy; charakter mają miasta i wsie; ma go każdy dom, każda chata ma swój wyraz.

To nie widzący uważają się za jasnowidzów, lecz zawsze ślepi.

Rodzina dla młodego talentu jest najczęściej albo cieplarnią, albo gaśnicą.

Wymagania surowej moralności nie zawsze dadzą się pogodzić z zawodem, nawet najbardziej wzniosłym.

Nie żałuję niczego, powiada pycha, nie będę niczego żałować, powiada brak doświadczenia.

Szczęśliwy, kto może rzec: dzień siewu był dniem żniw.

Potężny czuje potęgę i we własnych czterech ścianach.

W zdolności do silnego i gorącego odczucia szlachetnego pragnienia jest już coś ze spełnienia.

Wspólna aktywność duchowa wiąże silniej niż więź małżeńska.

Wypełniaj swe obowiązki tak długo, aż staną się twoją radością.

Każda wiedza wychodzi od wątpienia, by dojść do wiary.

Małżeństwo jest dobre wtedy, gdy mąż rządzi, a żona ma rozum. [Trawestacja niemieckiego przysłowia: Komu Bóg da urząd, da i rozum.]

Nie możesz uchylić szczęściu furtki bez otwarcia wrót zmartwieniu.

Kto nie grzeszy przeciwko mojej miłości, nie wierzy w nią.

Wiele zdań było banalnych, zanim stały się aforyzmami.

Co inni o nas myślą, mówi więcej o nich niż o nas.

Nie byłoby problemów społecznych, gdyby bogaci od początku byli dobroczynni.

Gdy kobieta mówi „każdy”, myśli „ktokolwiek”. Gdy mężczyzna mówi „każdy”, myśli o każdym z mężczyzn.

Cieszycie się z potęgi prasy – a nigdy nie drżycie przed jej tyranią?

Stałe mimowolne uczenie się świadczy o geniuszu.

Głupi wierzy w zło, w które nawet zły już nie wierzy.

Szlachetni postrzegają swoje walory duchowe i dobra materialne jako powierzone.

Robić zawsze to samo, choćby bezmyślnie, to też jest jakaś metoda.

Gromowi z nieba stawiam czoła, a ustępuję prze kupą śmiecia.

Pogarda dla ludzi: pancerz podbity kolcami.

Diamencie, pumeks też jest minerałem.

Im nadzieje bardziej szalone, tym mocniejsze.

Dowcip jest błyskotliwą latoroślą niepewnego pochodzenia.

Mało jest niestety rodziców, których zachowanie jest błogosławieństwem dla ich dzieci.

Wszelka obojętność jest nie do przyjęcia, nawet obojętność wobec samego siebie.

Biegacze są kiepskimi piechurami.

Charakter człowieka to jego natura: albo ujęta w karby, ociosana i oszlifowana, albo swobodnie wybujała.

Gdy w końcu osiągniemy upragniony spokój, nie będziemy go już potrzebowali.

Gdyby ktoś wiedział, jak zaprowadzić równość, musiałby nauczyć się gwałcić naturę.

Nie trzeba wiele odwagi, by zawsze ganić  albo zawsze chwalić.

Z dumą zniesiona porażka też jest zwycięstwem.

Tworzenie prowadzi do wiary w Stwórcę.

Nawet najnędzniejsza istota ma haczyk, za który można przyczepić nić ratunku.

Wielka wiedza – wielka rozkosz.

Co robi dziecko, nie powinno być traktowane jak czyn, ale jak objaw.

Mężczyźni przewodzą we wszystkich dziedzinach, tylko na drodze do nieba zostawiają pierwszeństwo kobietom.

Istnieje książka, której nie zna wielu umiejących ją na pamięć.

Prawda ma dzieci, których się po pewnym czasie wypiera. Zowie się je prawdami.

Małe uciążliwości życia nieraz pomagają nam znieść jego wielki ciężar.

*

Góra, która rodzi mysz, wysila się przy tym niczym Wezuwiusz buchający ogniem pod niebo.

Najgorętszego filantropa zniechęca często to, że napotyka tylu potrzebujących, którym się pomóc nie da.

Zarzuty nienawistnych niejednemu pomogły w zyskaniu uznania.

Pragnienie jest matką nadziei.

O ile mniej zajmuje się mądry błędami innych niż własnymi!

Biedny nie chce uchodzić za biednego, bogaty za bogatego – pierwszy lęka się wzgardy, drugi wyzyskiwania.

Przygany pierwszych lepszych trzeba po prostu cierpliwie znosić; gdy jednak pochodzą od tych, od których spodziewalibyśmy się pochwał, dobrze jest przyjrzeć się sobie dokładniej.

Z rodzicami grzebiemy przeszłość, z dziećmi przyszłość.

Bezpłodni nienawidzą twórczych, zwłaszcza gdy tworzą na ich oczach.

„Jaki temat Pan podjął?”, pytają poetę, zamiast „Jaki temat podjął Pana?”.

Zasłużone zwycięstwo przychodzi prawie zawsze za późno.

Upór – brak wykształcenia. Zazdrość – skąpstwo.

Nie powinno się mówić o sztuce bycia szczęśliwym, lecz czucia się szczęśliwym.

Tak często wspólne błędy dzielą ludzi, tak często wiążą ich wspólne słabości.

Dla szerokiej publiczności książka rzadko bywa zbyt zła, a bardzo często zbyt dobra.

Żeby przeżywać niezmąconą radość, trzeba się nią podzielić z tymi, których kochamy.

Artysta – kapłan.

Nasza epoka jest pod pewnym względem bogatsza od klasycznej, a to dzięki miłosierdziu.

Nie ma nic szlachetniejszego niż skromność.

Miłość przemija, obojętność nie przemija.

Żadne cierpienie tak nie potrzebuje współczucia jak zasłużone – i żadne go tak mało nie zyskuje.

Każdy bogaty powinien traktować każdego biednego jak swego wierzyciela, ale nie każdy biedny każdego bogatego jak swego dłużnika.

Taki jest mój pogląd, ale jeśli ktoś myśli inaczej, może jednak być mądry – rzekł mądry. Taki jest mój pogląd, ale jeśli ktoś myśli inaczej, jest głupcem – rzekł głupiec.

Jeśli ktoś trzyma się drogi uczęszczanej przez stado, nie powinien się chełpić, że nigdy nie zabłądził.

Istniała kiedyś sprawiedliwość mściwa, ale musiała ustąpić karzącej. Niedaleki jest czas, gdy zakwestionowane zostanie także prawo do karania.

Znajomość siebie jest niezawodnym lekiem na miłość własną.

Pisarz powinien stale powiększać swój szacunek dla czystego papieru i dla farby drukarskiej.

Osioł nie może darować róży, że ta nie jest ostem.

Partacz stworzył ładny wiersz. Dlaczegóż by nie? Nie nasmarowane koło nieraz wydaje głos podobny do ptasiego śpiewu.

Powinniśmy żyć nie tylko tak, jak gdybyśmy mieli jutro umrzeć, ale również tak, jak gdybyśmy mieli żyć jeszcze sto lat.

Jak i inne piękne kwiaty ludzkiej egzystencji więdnie z wiekiem także ambicja; wiecznie przyczepiony pozostaje rzep próżności.

Otwarte drzwi wywala się zwykle z trzaskiem. Trud otwierania zamka sztuki wymaga ciszy.

Jeśli u danego artysty nic się nie podoba, znaczy to, że jemu też nic się nie podoba.

Zanim coś wyniknie z twojego pisarstwa, musi coś wyniknąć z ciebie.

Zdrowy rozsądek jest największym wrogiem wyobraźni, a zarazem najlepszym jej doradcą.

Przy małym talencie wychodzi źle, bez talentu nic.

Idzie nam źle, a lepiej będzie dopiero wtedy, gdy nasi filozofowie dowiedzą się więcej o świecie, a świat o nich.

Wśród mnogich ludzkich wad tylko jedna jest niewybaczalna: nie umieć wybaczać.

Żenią żar z figurą woskową i przykazują młodej parze miłość i zgodę.

Skupić się na rodzinie znaczy być rozproszonym.

Błędy, których się najbardziej wystrzegamy, nie należą do naszych najgorszych.

Jak często nazwisko zyskuje sławę kosztem dobrego imienia!

Sztuka służy ludzkości. Ma zadania wyższe niż samo przedstawianie tego, co cieszy i się podoba.

Starzejemy się, a nasza próżność młodnieje.

Uwolnić się od przesądzania z góry – pierwszy warunek miłości bliźniego.

Im prostszy problem, tym głębiej trzeba go ująć.

Mówi się „w latach młodości” i „w dniach starości”. Młodość ma lata, starość tylko dni.

W sztuce wszystkie obrazy są kopiami.

Co pobudzające, to przemijające, natomiast od piękna oczekujemy trwałości.

Najnędzniejsi są ci, którzy nie potrafią dziękować.

Śmierć jest wybawcą, cierpienie jest wrogiem.

Przyjacielska więź jest wtedy najpiękniejsza, gdy obaj uważają za zaszczyt być przyjacielem drugiego.

Przed oszczercą czasami nawet Pan Bóg nie może się ustrzec.

Któż nie ceni przyszłości mniej niż teraźniejszości? Któż się nie cieszy, gdy odciąży dziś kosztem jutra?

Samotność nie jest szczęściem, ale samotność we dwoje bywa nieszczęściem.

Przyznaj rację temu, co ją ma, uzna cię za sympatycznego; przyznaj ją temu, co jej nie ma, będzie cię uwielbiał.

Nie chełp się, rzekła wada zalecie, gdy porównasz nasze genealogie, znajdziesz wielu wspólnych przodków.

Jak długo leniwych jest więcej niż pracowitych, państwo socjalne pozostaje utopią.

Ciągle się mówi „drogi przyjacielu”, jak gdyby ktoś mógł dziś powiedzieć „drogi wrogu”.

Niekiedy trzeba oprzeć się pokusie bycia pomocnym.

Mężczyzn rzeczą jest działanie, ale nie wytrwanie, kobiet odwrotnie.

Niejeden skarży się na kłopoty, od których jednak nie chciałby zostać uwolniony.

Szlachetne i wielkie cechy człowieka sprawiają od czasu do czasu radość, natomiast jego drobne mankamenty stale irytują.

Obudzić śpiące sumienie – cóż za okrucieństwo.

Pewnych rzeczy nie potrafi pojąć ograniczony, innych mądry.

Cudowne dziecko to dziecko pozbawione dzieciństwa.

Wielu mężczyzn i wiele kobiet rozsądnie postępuje w kontaktach z własną płcią, a głupio wobec płci odmiennej.

Być nowoczesnym to znaczy być na drodze do stania się staroświeckim.

Co się wpoi, trzyma się jak przyklejone – ale naklejka nieraz zarasta brudem.

Talent to umieć wypowiedzieć wszystko, co się chce, i tak, jak się chce.

Każde jagniątko pcha się dziś w nastroju bojowym na arenę.

Najszlachetniejsze i najbardziej przychylne zrozumienie znajduje artysta u zachowującego skromność dyletanta.

Szkic mówi nam często więcej niż wykończone dzieło sztuki, gdyż zaprasza nas do współpracy.

Kto się nigdy nie zranił, nie uleczy drugiego.

Hedonista tak się domaga przyjemności, jak biczownik chłosty.

Tylko silny potrafi przebaczyć, słaby będzie żywił urazę.

Można iść złą drogą i dojść nią do najwspanialszych punktów widokowych – ale naturalnie nie do celu.

Udoskonalenie samego siebie osiągasz przez niezadowolenie z siebie.

Najgorsze i najlepsze zdanie o mężczyznach mają stare panny.

Nienawidzimy swoich wad, gdy spotykamy je u innych.

Hojni skarżą się na niewdzięczność biednych. Zechciejmy być dobrzy bez wynagrodzenia.

Nasza epoka jest epoką równości, a zarazem taką, w której każdy chce prześcignąć innych.

Miłość ojczyzny stawia słupy graniczne, miłość bliźniego je obala.

Gdyby nasze słabości nigdy nie przychodziły z pomocą naszym mocnym stronom, te często by słabły.

Tak źle jak inni to i ja potrafię, rzekł matołek – i napisał książkę.

Nigdy nie próbuj oczyszczać się od nieuzasadnionych podejrzeń, jest to albo zbędne, albo daremne.

Najbardziej żałujemy błędów, których najłatwiej było uniknąć.

Najobrzydliwsze jest wtrącanie się w cudze najgłębsze odczucia.

Wspaniałomyślny jest bogaty, nawet jeśli ma tylko jeden kawałek chleba, którym może się podzielić z głodnym.

Piękne to godziny, gdy już tylko bawimy się pracą, która kosztowała nas spokój naszych dni i sen naszych nocy.

Gdy zostaje dokonany wielki czyn, czas wstrzymuje oddech i przez tę chwilę śmiertelne staje się nieśmiertelnym.