Poszukiwacze nowego pontifexa


Kardynał Sarah często wypowiada się o liturgii w dość zaskakujący sposób; później jest to szeroko komentowane. Ale nagle zrobiło się o nim głośno w Polsce z innego powodu. W związku z Marszem niepodległości Tomasz Lis postawił problem kolorowego papieża. W “to mi graj” - to była muzyka dla uszu każdego, kto sympatyzuje z tradsi. W ostatnim “Do rzeczy” Terlikowski opisuje sytuację związaną z kardynałem liturgistą i z tekstu przebija wielka nadzieja autora, który chyba nie kryje się z tym, że chciałby usłyszeć informację o abdykacji Franciszka. Zresztą od dawna wielu modli się o nowe konklawe, od teraz wiemy, że do tych modlitw dodaje konkretną prośbę o nowego pontifexa - Gwinejczyka Roberta.

Przerażony perspektywą wywołaną przez Lisa jest zapewne biskup Pieronek (chyba tylko on z polskich biskupów może traktować poważnie słowa naczelnego Newsweeka). Ale, gdyby doszło do konklawe z udziałem biskupa Pieronka, polscy elektorzy mogliby iść z nim na kompromis i wskazać... kardynała Arinze.

PS.

Wiek kardynała z Nigerii nie ma znaczenia, zresztą tak samo jak konklawe złożone z Terlikowskiego i Lisa.