Po co dziś nam błogosławiony prymas Wyszyński?

Po co dziś nam błogosławiony prymas Wyszyński?


Wiadomość o zatwierdzeniu przez papieża Franciszka dekretu o heroiczności cnót prymasa Stefana Wyszyńskiego jednych bardzo ucieszyła, bo nareszcie, ale inni, którzy nie znają PRL, pytają: dlaczego potrzebny dziś błogosławiony prymas? Myślę, że z co najmniej kilku powodów.

Po pierwsze, dlatego, że takim on właśnie był, co w aspekcie heroiczności cnót stwierdziła Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych, a papież potwierdził. Trzeba jeszcze potwierdzenia nieba, czyli uznanego oficjalnie cudu, na co czekamy.

Po drugie, beatyfikacja prymasa Wyszyńskiego pokaże, że świętym można być zawsze, na każdym najtrudniejszym stanowisku, w najbardziej trudnych czasach, nawet w czasie walki komunistów z Kościołem, permanentnej inwigilacji, szykan, a także internowania. W czasie podejmowania najbardziej trudnych decyzji, napięć na zewnątrz i wewnątrz Kościoła, sprzeciwu, aby zachować wierność sumienia.

Warto pamiętać, że prymas Wyszyński nie zostanie beatyfikowany z uwagi na to, że przeprowadził Kościół w Polsce przez okres PRL, systemowej walki z wiarą, że miał wielką wizję duszpasterską – Wielką Nowennę z milenium chrztu Polski etc., ale właśnie za praktykowanie heroiczności cnót w tym miejscu i czasie, jakie wybrał dla niego Bóg. Poddał się więc woli Bożej, złączył z nią swoją wolę (co nie zawsze było łatwe), praktykował Boże miłosierdzie – m.in. w przebaczeniu wrogom i swoim prześladowcom, a przede wszystkim był człowiekiem, który żył z Bogiem. „Nie wystarczy w Boga wierzyć, trzeba jeszcze Bogu zawierzyć” – mówił. W tej modlitewnej bliskości z Bogiem, z Maryją tkwiło źródło jego mocy, siły, męstwa, ale też ogromnej pokory, i radości.

Po trzecie, beatyfikacja zwróci uwagę, jak zawsze w takich przypadkach, na osobę prymasa Wyszyńskiego w szerszych kręgach. Zachęci, miejmy na dzieję, do sięgnięcia po jego teksty, homilie, myśli. / Po dzienniki Pro memoria, które właśnie zaczęły się ukazywać. / Jest to ważne, bo nauczanie prymasa jest aktualne dzisiaj. Zmienił się kontekst społeczno-polityczno-obyczajowy, ale Ewangelia, na której wierzący budują swoje życie jest niezmienna.

Wymienię jeden aspekt nauczania prymasa, aktualny dziś, szczególnie w kontekście 2018 roku i 100. rocznicy niepodległości. Chodzi o to, co w myśli i nauczaniu prymasa Stefana Wyszyńskiego znaczyły pojęcia takie jak naród, ojczyzna, patriotyzm, czym była niepodległość i wolność - wewnętrzna i zewnętrzna. Jak w ujęciu prymasa należy kształtować relacje między umiłowaniem Boga i Kościoła a miłością do ojczyzny. To są tematy bardzo aktualne .

 

 

Zgłoś post do moderacji